Miłość mi wszystko wyjaśniła, Miłość wszystko rozwiązała - dlatego uwielbiam tę Miłość, gdziekolwiek by przebywała.
bł. Jan Paweł II - Karol Wojtyła; Poezje

P

Czystość małżeńska a świadectwo miłości - Henryk Kuczaj PDF Drukuj Email

Czystość małżeńska a świadectwo miłości

Na początku niniejszej refleksji pragnę zachęcić wszystkich, którzy  realizują  powołanie do małżeństwa,  aby   odpowiedzieli  sobie na kilka pytań.  Jakim  dzisiaj jestem świadkiem  miłości  wobec osoby, której przyrzekało się  w trakcie zawierania sakramentalnego małżeństwa miłość, wierność,  uczciwość małżeńską i to, że nie opuści się  jej aż do śmierci? Czy pamiętam  o tym,  aby miłości się po prostu uczyć? Czy  mam jeszcze  zamiar doskonalić się w miłości? Czy coraz bardziej wierzę w prawdziwą miłość ? Czy chcę być osobą świętą? Pytanie o świętość jest kluczowe. Po zakończeniu ziemskiego życia znajdziemy się w gronie świętych albo potępionych. Innej alternatywy nie ma. Z tego wynika, że kto chce mieć udział w wiecznej szczęśliwości musi być świadkiem miłości, ponieważ tylko ktoś taki będzie mógł być zaliczony w poczet świętych. Pierwszym warunkiem bycia świadkiem miłości w małżeństwie jest wiara w miłość, która nigdy nie ustaje, przebacza i wszystko przetrzyma. Bez wiary w miłość człowiek nie potrafi naprawdę kochać, a tym samym nie będzie świadkiem miłości! Prośmy zatem Boga o wiarę w miłość, aby mogła stać sie ona również naszym udziałem.

Wartość i znaczenie czystości

Dawanie świadectwa  prawdziwej miłości  małżeńskiej ma nieocenioną wartość i znaczenie. Dzieje się tak, ponieważ sakramentalny związek mężczyzny i kobiety jest  fundamentem rodziny. Od sposobu i jakości realizacji miłości małżeńskiej  zależy, czy dzieci będą potrafiły być świadkami miłości i czy w ogóle będą chciały nimi być.  Tym, co czyni miłość małżeńską piękną i prawdziwą jest nade wszystko czystość małżeńska. Dlatego mężowie i żony koniecznie muszą  strzec czystości i stale o nią zabiegać. Aby nie ulec zniechęceniu warto pamiętać o tym, że - jak mówi św. Jan Maria Vianney - „najpiękniejsza z cnót – czystość – rozkwita pośród umartwienia”. Czystość małżeńska  jest pochodną czystości osobistej będącej owocem pewnej ascezy i bliskiej relacji z Panem Bogiem. Trzeba pamiętać, że bez  czystości serca nie da sie zachować czystości czynów. Dlatego niezbędny jest stały wysiłek każdego z małżonków o stan łaski uświecającej, gdyż tylko trwając w niej mąż i żona stają się dla siebie najpełniejszym i najpiękniejszym darem, a tym samym są zdolni realizować miłość prawdziwie ludzką. Skoro u  podstaw piękna i prawdy o małżeństwie stoi czystość wzajemnych relacji małżonków, bez których nie mogliby nigdy doświadczyć pięknej miłości i ukazywać jej innym, to ich miłosne relacje  domagają się takiej  przejrzystości myśli, słów i czynów, aby to, co niewidzialne stawało się widzialnym. Małżonkowie muszą zabiegać nie tylko o jedność ciała, ale nade wszystko o jedność serca, ducha i myśli.

Troska o czystość fizyczną

Choć czystość małżeńska  nie odnosi się jedynie do erotycznego wymiaru miłości, to ze względu na trudności, z jakimi w tej sferze borykają się małżonkowie nie sposób nie odnieść się choćby w kilku zdaniach do tego zagadnienia. Otóż  namiętności, wewnętrzne poruszenia ciała i pożądliwość  ukierunkowane na przyjemność faktycznie przysparzają  wiele problemów małżeństwom bez względu na staż  i  wymagają ciągłego „oczyszczania”.  Warto zatem  przypomnieć sobie kilka zasad, które pomagają pokonywać pokusy,  panować nad własnym ciałem i  służą zachowaniu czystości w intymnych relacjach, których kulminacją w małżeństwie są wzajemne cielesne obdarowania. Wszyscy, którzy  pragną  żyć w małżeńskiej czystości cielesnej powinni przede wszystkim umartwiać wzrok, czyli zachować wstrzemięźliwość od obrazów. Ojciec Raniero Cantalamessa, kaznodzieja Domu Papieskiego mówi, że  najlepszym sposobem przezwyciężania uwodzicielskiej siły obrazów jest unikanie wpatrywania się w nie i wpadania w zachwyt wobec próżności i dodaje, że  jeśli na nie patrzymy, one już odniosły nad nami jakieś zwycięstwo. Powinniśmy zatem zrezygnować z oglądania nieprzyzwoitych zdjęć i filmów oraz  wszystkiego, co może nasunąć złe myśli, np. czytania pism i książek demoralizujących. Patrząc zaś na osoby, nigdy nie czyńmy tego w sposób cudzołożny, ale uczmy się patrzeć czystymi oczami na płeć przeciwną. Dbając o czystość seksualną należy poskromić także słuch unikając niemoralnych opowieści, piosenek, dowcipów i przekleństw, które jak się okazuje zawsze mają kontekst seksualny i mogą prowadzić  do zwulgaryzowania i uprzedmiotowienia sfery seksualnej człowieka. Z kolei posługując się językiem zawsze mówmy pięknie i bardzo delikatnie o wszystkim, co ma związek z fizycznym wymiarem miłości małżeńskiej. Nie zapominajmy również o tym, że nie wszystko, co dzieje się w małżeństwie jest do opowiadania innym, w szczególności sfera intymna. Radości płynące z jedności cielesnej niech pozostaną  tajemnicą męża i żony. Dzielenie się nimi z obcymi jest zbędne i wcale nie wzmacnia więzi małżeńskiej. Czystości służy również powściąganie wyobraźni i marzeń od niebezpiecznych tematów związanych z erotyką, które bardzo często prowadzą do myśli i pragnień sprzeciwiających się prawdziwej i pięknej miłości.

Eros i agape

Czystość małżeńską w wymiarze fizycznym osiąga się poprzez uduchowienie cielesności i w walce z namiętnościami. Zwraca na to uwagę Benedykt XVI w encyklice „Deus caritas est”, gdy pisze o miłości, która jako eros znajduje swoje dopełnienie w agape: „Gdy jednak owe dwa wymiary oddalają się zupełnie od siebie, powstaje karykatura lub w każdym razie ograniczona forma miłości” (DCE 8). Z powyższego wynika więc, że  mąż i żona chcąc być wobec siebie autentycznymi świadkami miłości w wymiarze cielesnym muszą nieustannie zabiegać o taką przemianę, by eros dążący do przywłaszczenia drugiego człowieka w jego cielesnej płciowości i osiągnięcia maksimum przyjemności,  przechodził do agape zmierzającej do stawania się darem dla drugiego, a wyrażającej się w trosce, oddaniu, poświęceniu, delikatności, życzliwości i otwartości na życie.